piątek, 2 kwietnia 2021

Scars



     Scars to pierwsze pełnoskalowe wejście White Scars na scenę Herezji Horusa. Trochę im zeszło, to przecież już 28. tom serii. Tom dobry, może nawet bardzo dobry - to znaczy, byłby bardzo dobry, gdyby nie jedna, poważna skaza: wątek Space Wolves jest tam wepchnięty jakby na siłę, wygląda trochę tak, jakby było to odrębne opowiadanie Chrisa Wraighta które zostało tu włożone dla wierszówki. Postacie są tu jak zwykle płaskie, fabuła nieskomplikowana, ale fani uniwersum są przecież na to przygotowani. Jest honor, krew, batalistyka i bratobójcza wojna. Zawartość grimdarku prawidłowa.

Jest tu kilka ciekawych tematów. Nigdy chyba dotąd nie poruszono na przykład kwestii ewentualnych tarć w legionie między rekrutami z Ziemi a tymi z planety macierzystej Prymarchy. Pogłębiono okoliczności wydarzeń na Nikei: zarysowani frakcje, które wpływały na ostateczny werdykt (obok Magnusa, o utrzymanie Librarium walczyli też Sanguinius i Jaghatai (choć nie osobiście, nie było go tam), przeciw był np Mortarion). Rzadko dotąd występujący w Herezji Mortarion ma tu swoje 5 antypatycznych minut. Naprawdę, gdyby nie ten wtręt z Wilkami, ocena byłaby o pół oceny wyższa. Ale i tak polecam. 
4-

1. Know No Fear (5-)
2. The First Heretic (5-)
3. Legion (5-)
4. A Thousand Sons (5-)
5. Betrayer (5-)
6. Fulgrim (4+)
7. Nemesis (4+)
8. Mark of Calth (4)
9. Tales of Heresy (4)
10. Mechanicum (4)
11. Fear To Tread (4)
12. The Outcast Dead (4)
13. Scars (4-)
14. False Gods (4-)
15. Horus Rising (4-)
16. Shadows of Treachery (4-)
17. Angel Exterminatus (4-)
18. Fallen Angels (4-)
19. Descent of Angels (3+)
20. Prospero Burns (3+)
21. Age of Darkness (3+)
22. Galaxy in Flames (3+)
23. Deliverance Lost (3+)
24. Flight of the Eisenstein (3+)
25. The Unremembered Empire (3)
26. Vulkan Lives (3)
27. Battle for the Abyss (3)
28. The Primarchs (3-)
_________________

czwartek, 1 kwietnia 2021

Gray Overlord triumphant

 

     Dawno nic tu nie pisałem, a powodem jest chyba palący wstyd :) Front Szarej Wojny załamał się i przesunął na pozycje niemal wyjściowe. Gdy rozpoczynałem działania wojenne 13 miesięcy temu, to niepomalowanych było tylko kilka figurek więcej...

     Powody są dwa. Po pierwsze, kilka razy podstępny wróg sprawił, że kupiłem nowe szare zastępy. Indomitus, jakieś pojedyncze do RPG, a ostatnio.... pudło z 60 napoleońskimi piechurami liniowymi od Victrix! No tak to my nigdy nie wygramy z Szarym Władcą :/ 

     Po drugie, przełom roku był generalnie dla mnie ciężki. Praca, miesiąc w szpitalu, to się wszystko przekładało na moje liczby. Efekty: we wrześniu (który zgodnie z poprzednim wpisem miał być dla mnie taki dobry) zmogłem 1 model, w październiku 3, od listopada do grudnia żadnego (!), w styczniu 3, w lutym 1, dopiero marzec przyniósł odrodzenie i ofiarą moich pędzli padło 20 szarych ludzików. 28 w 7 miesięcy, dramat. 

     Nie ma jednak mowy o kapitulacji. Marzec pokazał, że postępy wroga można zatrzymać! Od niedawna mam też aerograf, Parszywy Warsztat został mocno zupdatowany, więc ciągle jest we mnie wola walki. Pierwotne założenia są chyba niespełnialne (25 XII 2021 miało być 0 w liczbie szarzyzny :D ), ale zawsze można przecież ogłosić II Szarą Wojnę! Kartagina padła dopiero za trzecim razem...










Pierwsze próby z aero :)

Fragment zreformowanego warsztatu :)


Banda do Underworlds w komplecie


niedziela, 6 września 2020

Szara Wojna na wakacjach

 

     Jak widać, liczba niepomalowanych figurek się nieco zmniejszyła, ale... no cóż, już wkrótce pewnie będzie większa, bo już wkrótce do statystyk wejdą niepomalowane modele z Indomitusa... 

     Wakacje zaczęły się źle, w lipcu moją ofiarą padło zaledwie 4 wrogów, co tak mnie podłamało, że miałem ochotę zakończyć ten cykl. Zacisnąłem jednak zęby i sierpień wypadł dużo lepiej: liczba 14 wygląda już przyzwoicie. Pocieszające jest też to, że praktycznie skończyły mi się modele nie należące do mnie, więc teraz będzie już "jeden strzał, jeden wróg", przynajmniej zazwyczaj.

     Mam naprawdę mocną nadzieję, że wrzesień będzie przypominał bardziej sierpień niż lipiec :) Na warsztacie jest grupka nekronów, a ich maluje mi się naprawdę bardzo szybko i sprawnie (leadbelcher spray, czuję się, jakbym oszukiwał :D ), w dodatku schemat Nihilakh jaki u nich przyjąłem bardzo mi się podoba, a to zawsze przyspiesza nakładanie farb :)










niedziela, 19 lipca 2020

Czerwcowa Szara Wojna




     Ta liczba powyżej (niepomalowane figurki) jest moim piętnem hańby. Front Szarej Wojny przesunął się na pozycje z marca! Wszystkiemu winien jest mój kolega (pozdrawiam, Gazza :) ), który odsprzedał mi znaczną część swych zbiorów... 

     Ale się nie poddaję! W czerwcu doszło wprawdzie do wielkiej kontrofensywy szarości, ale nie można powiedzieć, by mój Parszywy Warsztat próżnował. Ofiarą chromatyczności padło 14 szarych przeciwników! A trzeba dodać, że prace nad figurkami spowalniane były przez malowanie terenów... Dominowali Sepulchral Guards z Warhammer Underworld oraz grenadierzy z Bolt Action. Szczególnie szkiele dały mi dużo radochy, cudowne modele, zero babrania się z klejem, spasowanie bardzo dobre, szczegółowość cudowna :)










sobota, 6 czerwca 2020

Szara Wojna: trudny kwiecień, cięższy maj

Zastępy duchów ciągle się powiększają
     Prowadzenie wojny na wyczerpanie przeciwnika nigdy nie jest łatwe, moja Szara Wojna nie jest tu wyjątkiem od reguły. Ostatnie dwa miesiące to miesiące powiększającego się impasu. W kwietniu moje ataki zlikwidowały 11 ognisk oporu wroga (spadek o 4), a w maju 7 (znowu spadek o 4). Trochę winny jest tu mój inny pożeracz czasu: RPG. Dzięki kwarantannie i roll20 to hobby rozkwitło u mnie w skali nigdy dotąd w moim życiu niespotykanym. Dwie sesje tygodniowo w roli MG to kilkanaście czasem nawet godzin poświęconych grze i przygotowaniom do tych gier, a to godziny, w których opór Szarego Władcy tężał. Efekt jest taki, że kohorty moich szarych figurek niemal nie zmalały:




     To zaledwie o siedem mniej, niż dwa miesiące temu (część pomalowanych modeli to modele pomalowane dla kolegów i brata...). W dodatku na horyzoncie jest kontrofensywa przeciwnika: choć od wielu miesięcy mam embargo na kupno nowych rzeczy, ostatnio się złamałem i odkupiłem od Gazzy sporą stertę stuffu, część niestety niepomalowaną... :D

     Oto dramatis personae ostatnich dwóch miesięcy (część):


Repanse <3

Krasnoludzki kapłan z Wizkids, do D&D



czwartek, 2 kwietnia 2020

Szara Wojna, edycja marcowa

     Nie widać końca Szarej Wojny.

     Jak pisałem miesiąc temu, narzuciłem sobie trudny, dwuletni czelendż. Jego celem jest zminimalizowanie liczby moich szarych figurek do dwucyfrówki. Jak skrajnie ambitne jest to zadanie, pokazał marzec 2020.

     Przeciwnik jest cierpliwy i ma ogromne doświadczenie. Zna moje słabości. Mimo solennych przyrzeczeń, jednak coś w tym miesiącu kupiłem, kilkanaście nowych, niepomalowanych figsów (głównie Warriors of Chaos starzy i Salamandry). Pomalować zdołałem w międzyczasie 15 figurek (spadek formy dokładnie o 15), kilka nie swoich, więc sytuacja strategiczna nie zmieniła się, może nawet wróg poczynił pewne drobne nabytki. Sytuację skomplikowała jeszcze kwarantanna. Siedzę niby ciągle w domu, ale... jestem nauczycielem, stąd nagle doszły mi domowe aktywności o których dotąd nawet nie śniłem. Wojna jeszcze nie została przegrana, ale na samym jej początku operacja "Tęcza" zanotowała poważne perturbacje. Nie poddajemy się jednak, kwiecień musi być lepszy!

     Być może drobnym wytłumaczeniem impasu na froncie jest też to, że zabrałem się równolegle za tereny, i te już gotowe, i te robione przeze mnie od zera:

Okoliczni pasterze wzgórze to ochrzcili tajemniczo "Gwiezdnym Niszczycielem"
Gazetek lotrowych z kiosku czar...
Zerkająca Skała
     A oto przegląd reszty:

Mnich od Wizkids, naprawdę przyjemny model

Pomocnik Grimaldusa

Rosnąca w siłę 15. Dywizja Grenadierów Pancernych

JKM Louen

To też moja marcowa wymówka, ten model trochę czasu mi zabrał...

Averland, najlepszy zakątek Imperium

Na potęgę Posępnego Czerepu!